Real stoczy walkę z Atletico o zawodnika

Real Madryt obrał sobie za cel sprowadzenie Brazylijczyka, Richarlisona. Jest on zawodnikiem angielskiego Evertonu. Problem w tym, że podobny cel ma lokalny rywal „Królewskich”- Atletico.
Według raportu hiszpańskiego outletu El Gol Digital, Real Madryt nie jest jedynym dużym hiszpańskim klubem ścigającym Richarlisona w letnim okienku transferowym. Atletico Madryt również wykazuje zainteresowanie przejęciem 24-letniego brazylijskiego reprezentanta z Evertonu.

Richarlison dołączył do Evertonu z Watford latem 2018 roku i od tego czasu systematycznie rozwija swoje umiejętności. Ostoja w ataku „The Toffies”, Brazylijczyk stał się skutecznym napastnikiem, który w 119 występach strzelił 42 gole i dziewięć asyst, w dotychczasowych występach dla drużyny z Liverpoolu.

Jego rozwój nie uszedł uwadze największym futbolowego świata. Stąd też trafił do notesów kilku znacznie lepszych od Evertonu klubów. Sam zawodnik ma być już gotowy na odejście z Anglii. W szczególności były szef Evertonu, Carlo Ancelotti, jest chętny do ponownego spotkania z zawodnikiem w Realu.

Zainteresowanie Realu Madryt ma sens, biorąc pod uwagę, że reprezentant Brazylii może nie tylko grać szeroko i zwiększać konkurencję dla Marco Asensio, Rodrygo Goes i Vinicius Jr., ale także być opcją rezerwową dla Karima Benzemy w tym samym czasie.

Real Madryt powoli zaczyna szukać następcy dla coraz starszego Karima Benzemy, a przybycie Richarlisona może pomóc złagodzić to przez co najmniej jeden sezon lub przynajmniej do czasu, gdy będą mogli kontrolować swoje finanse. W tym celu Ancelotti osobiście skontaktował się z 24-latkiem w sprawie potencjalnego letniego ruchu. Jednak wejście Atletico Madryt komplikuje sprawy Realowi Madryt.
Podobnie jak ich lokalni rywale, Atleetico również przeczesują rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnienia ofensywnego w obliczu zagrożenia, że mogą stracić Angela Correę. Podobna sytuacja ma się z Joao Felixem, który kosztował krocie, a nie do końca prezentuje to co od niego oczekiwano.

Tymczasem Everton, ze swojej strony, wydaje się przygotowywać do życia po Richarlisonie. Samuel Chukwueze miałby zastąpić reprezentanta Brazylii w ataku „The Toffies”. W przypadku pozostania Richarlisona na Goodison Park, dodanie Chukwueze tylko wzmocni drużynę Evertonu.

Jednak przy dużym zainteresowaniu Realu Madryt i Atletico Madryt, ciekawie będzie zobaczyć, jak rozwija się ta saga transferowa i jakiej kwoty oczekuje Everton od zainteresowanych. Na razie wyścig o podpisanie kontraktu z Richarlisonem nasilił się w kontekście madryckich derbów.

źródło: thehardtackle.com